Zegarek, 8 Marca, Testosteron
Niby nic, trzy rzeczy całkowicie ze sobą nie związane... .
I stało się. Wpadłem a ogólny trend zazegarkowiania. Jest pewna mała różnica - ja go nie dostałem od swojej kobiety, tylko sam go kupiłem. ;-) Z zegarkami, to jak z nożami, nie powinno się ich dostawać, a jeśli ktoś je nam chce sprezentować, to lepiej je "kupić" za przysłowiową złotówkę. Ale to chyba zabobony...
Jest to mój czwarty zegarek.
Pierwszym był radziecki "POLIOT" 17Jevels - tradycyjny zegarek z brązowym cyferblatem, datownikiem i skórzanym paskiem.
Drugim był "zegarek za 2dolary" - szał na tamte czasy - można go było składać i rozkładać na części składowe, miał aż 7 melodyjek i metalową bransoletę.
Trzecim był "sportowy" Casio, już bez melodyjek, za to wodoodporny do 50m.
No i teraz przyszła kolej na Om. ;-)
8 Marca, "dzień kobiet, dzień kobiet, niech każdy się dowie, że dzisiaj jest święto dziewczynek" ... zgiń przepadnij zmoro z przeszłości ...
Generalnie staram się nie osądzać przeszłości, jednak, ten dzień odkąd pamiętam zawsze mi się kojarzył z PRZYMUSEM przynoszenia kwiatów, oraz ukazywania fałszywej (niestety) radości z powodu "święta dziewczynek".
Osobiście uwielbiam dawać kwiaty i robie to dość często, ale tylko wtedy kiedy jest to zainicjowane prze ze mnie, a nie sztucznie narzucone "bo dziś jest 8 Marca". Dlatego od ładnych paru lat rozmyślnie i z premedytacją pomijam całkowitym milczeniem istnienie tego "święta".
Testosteron - najlepsza polska komedia jaką udało mi się w przeciągu ostatnich lat obejrzeć. Jak widać przepis na sukces jest prosty jak budowa cepa. Należy wziąć sztukę teatralną przedstawiającą lekko w krzywym zwierciadle stosunki damsko-męskie, obsadzić ją najlepszymi aktorami, zrealizować w pięknych plenerach ... i sukces murowany.




2 Comments:
No, testosteron rządzi.
A co do zegarków to pozwolę się nie zgodzić z twierdzeniem że zegarek trzeba kupić sobie samemu. Czekałem kilka lat specjalnie aż ktoś wpadnie na pomysł i mi go w końcu sprezentuje hehe.
A co tam u Ciebie Sławku ?
I Oby Ci służył jak najdłużej ;-)
A U mnie? Wszystko się (odpukać) jakoś układa ;-)
Prześlij komentarz
<< Home