Wikipedia Affiliate Button

wtorek, sierpnia 01, 2006

SportFish Kołobrzeg

Skoro stary człowiek i jeszcze może, to ja tym bardziej. Jadę na ryby!
Wisła - zanieczyszczona, nad jeziora - nieciekawie. No to może nad morze?

Wyjechaliśmy w piątek z Wawy koło 14-tej.
Po drodze mijaliśmy wiele ciekawostek - jak np. ta brama do lasu!



Po 7 godzinach jazdy i przejechaniu ponad 500km dotarliśmy do Kołorzegu.

Port w Kołobrzegu nocą:

A Oni pracują ... .




Nasz Kuter: "SportFish"

Impreza integracyjna zakończyła się koło 230 ;-)

Czy to "Nowy York czwarta rano"?

Nie to Kołobrzeg czwarta rano, wychodzimy w morze...


Inni wlaśnie wchodzą do portu...



Wschód Słońca na morzu!



Do połowów używaliśmy wędek z "pilkerami"


Rybkaaaa!


Ja na stanowisku





Z powrotem na suchym lądzie...

5 Comments:

At 9:58 AM, Blogger krzak said...

doooooobre to. To jakaś akcja zorganizowana była ? :)

 
At 12:58 PM, Blogger sipek said...

Taaa bardzo zorganizowana - hasło Dorsz na morzu, odzew - jedziemy :-)

A co piszesz się na przyszłość ??? :-)

 
At 7:47 PM, Blogger THrull said...

To jest prawdziwa męska rozrywka, a nie jakiś tam browar na działce przy grillu. Walka z żywiołem i etc., nikt nie puszczał pawia od bujania? ;-)

 
At 12:18 AM, Blogger sipek said...

Szczerze, to wcale nie bujało - ot tyle co od silnika i falek 1-2 w skali Beuforta...

A po obiadku tak przyjemni się drzemało w koi :-)

 
At 10:45 PM, Blogger krzak said...

nie wiem, ale wygląda to naprawdę fajnie.

 

Prześlij komentarz

<< Home